Astra II I
                Zajrzyj tutaj, ciekawszą stronę trudno w sieci znaleźć!Nauki Kognitywne - Marek Kasperski

Google
 
Web www.astra2.kadan.pl

Spis treści

FORUM dyskusyjne

Opis Astry II
Nowości, prasa i książki
Wady, usterki
Listy i pytania
Mój ulubiony serwis
Tips & tricks
Piszcie do mnie

Astra2 w komórce! (WAP)
Statystyki:

Od czasu przeniesienia
na serwer firmy Kadan

odwiedzin.

Niemalże od początku
istnienia strony:

2006-09-27 10:40:00
WCZORAJ W NOCY ODESZŁA IV RZECZPOSPOLITA...


...i niech pamięć o niej zginie razem z kupczącymi tym biednym, zmęczonym państwem.

2005-04-04 13:00:00
ZMARŁ NAJWIĘKSZY SPOŚRÓD LUDZI


Odszedł z ziemskiego padołu Jan Paweł II, jedyny godny przymiotów ludzki, uczciwy, dobry. Cześć jego pamięci!

2004-12-21 08:00:00
Życzenia


Życzę Wam, Czytelnikom tej witryny, radosnych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, kluczyków do nowych aut pod Waszymi choinkami, szczęśliwej podróży do domów rodzinnych, równie szczęśliwych powrotów i rodzinnej, ciepłej atmosfery przez całe Święta!
Na nowy rok życzę Wam pasma szczęścia, bezawaryjności Waszych pojazdów, obniżek cen paliw oraz setek kilomterów autostrad!

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!

2004-12-09 17:55:00
Minął rok


Dzisiaj minął rok, odkąd jeżdżę obecnym autem. Przebieg 13 700 km, więc w ostatnim czasie stałem się niemal niedzielnym kierowcą, choć jeżdę codziennie.
Opel już produkuje najładniejsze kombi w klasie kompakt, czyli Astrę III. Odliczam czas do jej kupna - jeszcze dwa i pół roku. Mam nadzieję...
Ostatnio znowu brakuje czasu na pisanie, ale cieszę się, że zaczęliście intensywniej udzielać się na forum. Już myślę o jego przebudowie, ale potrzebny jest mi ktoś do pomocy, w dodatku znający php i phpBB.

2004-08-09 17:25:00
Od dzisiaj strona staje się uboższa o kolejny element


Księga gości zniknęła z wiadomych względów, zaczynam po kolei likwidować mozliwości kontaktu ze mną. Stronę stworzyłem do czytania, jeżeli komuś ona się nie podoba - przepraszam i proszę ją opuścić oraz nie wracać tutaj.
Forum również jest zagrożone likwidacją - głównie ze względu na nikłe zainteresowanie, ale także z powodu coraz częstszej obecności tam indywiduum o inteligencji konia (nie miałem zamiaru obrażać koni!).
Chcecie - czytajcie. Nie chcecie - żegnam.
W najbliższym czasie stworzę dział traktujący o Astrze III (powstanie także odrębna strona).
Na koniec tym, którzy myślą o atakowaniu mnie via mail (wiem, znowu nie wszyscy zrozumieli... ;) ), podaję, że używam narzędzi antyspamowych, więc powodzenia!

2004-08-06 19:45:00
Mój skarb przejechał już 9 000 km!


I nie obchodzi mnie, że jakiemuś myślącemu inaczej nie odpowiadają takie anonse. Gdyby czytał całą zawartość niniejszej witrynki, wiedziałby o humorystycznym wydźwięku takich wiadomości. Ale czegóż można wymagać od elektoratu partii reprezentujących niziny, ba, depresję intelektualną... Więcej razy nie będę podejmował tematu komentarzy obstrukcji intelektualnych indywiduum, któremu brak poczucia humoru. Dobranoc dzieciątko! IP zachowałem. ;)
Osobom, które nadal nie rozumieją o co chodzi na tej stronie spieszę z wyjaśnieniem: uważam, że Opel lekceważy sobie swoich klientów, głównie poprzez mizerną jakość swoich wyrobów, czego doświadczam od 6 lat. Zachwycam się tylko stylistyką większości modeli Opla - technicznie uważam te wyroby za przeciętne i awaryjne - nic więcej! A zachwycam się każdym przejechanym, kolejnym tysiącem kilometrów, ponieważ wobec awarii po pokonaniu pierwszych 575 km, każdy zaliczony tysiąc to niemal cud! Nie oszukujmy się: Opel to nie jest dobram marka, najwyżej ładna (de gustibus non est disputandum!). A, przepraszam, że znowu tego niektórzy nie rozumieją... Łacina, ale nie ta używana przez półinteligentów. :)

2004-08-06 10:45:00
Księga gości zamknięta


Dzięki serdeczne tym, którzy dokonali w niej wpisów - nawet krytycznych - ale żenada intelektualna, którą ostatnio uprawiało tam kilku jegomości już mnie zmęczyła... Nie dość, że ortografia pozostawała na poziomie 5-6 latków, to na dokładkę indywidua wykazywały kompletny brak poczucia humoru - w skrócie: strip tease intelektualny on-line.
Proponuję Wam przeczytanie kilku książek traktujących o ortografii, unikanie światła słonecznego do końca września (wyraźnie przypieka Wasze główki) i zejście z drzewa.
Strona jest moja i niczym w domu nie życzę sobie śladów wizyt osób o miniaturowym potencjale intelektualnym na poziomie tłumika końcowego.
Wasze wyczyny wniosły jeden pozytyw: teraz już wiem dlaczego mamy w Polsce takie, a nie inne wyniki wyborów oraz aktualnych sondaży przedwyborczych. :)

2004-07-17 21:38
Mój skarb przejechał już 8 000 km!


Ósemka stuknęła w Pile, na Al. Powstańców Wlkp., na odcinku przy szkole naftowej podczas jazdy z prędkością 51,5 km/h. :)
Tak przy okazji: czy ktoś z Was zwrócił uwagę na niedoróbkę konstrukcyjną wycieraczek szyb? Otóż przednie wycieraczki, po uruchomieniu spryskiwaczy, zaczynają skrobać szybę na sucho, jeszcze przed spryskaniem szyby. W poprzedniej Astrze miałem tak porysowaną szybę przednią, że gdybym jeszcze jeździł, zastanawiałbym się nad wymianą tej szyby. Ciekawostką jest fakt, iż w wersji hatchback i kombi tylna wycieraczka "czeka" na spryskanie szyby. Szkoda, że inżynier od tylnej wycieraczki nie zajmował się przednimi wycieraczkami...

2004-06-18 21:00
Mój skarb przejechał już 7 000 km!


I rozrząd cały! Malutkie przyspieszenie w "kulaniu" kilometrów. Po ostatniej wizycie u Rafała Czajki w Opel Niedbała spadło zużycie paliwa. Ciekawy tylko jestem, czy coś przy silniku zostało zrobione (nowy soft sterujący silnikiem), czy też na sam widok Rafała autko zmieniło podejście do zużycia paliwa...? ;)

2004-06-12 18:30
Chevrolet aka Daewoo


Ponieważ długi weekend (nasze państwo jest chore, skoro pozwala na takie przerwy w pracy i to tyle razy...) spędzałem w okolicach Poznania, siłą rzeczy kobiety musiały wpaść na pomysł pod tytułem "Zakupy w Poznaniu" ;).
Hm, zakupy interesują mnie, jak przemówienia Kwaśniewskiego, więc zostawiłem kobietki w pobliżu sklepów i udałem się do Suchego Lasu - jak zwykle - trochę pomarudzić. Poprosiłem "żeby silnik pracował lepiej" i udałem się do części salonu, w której wystawione są samochody marki Chevrolet. No właśnie: marki.
Ponieważ zawsze brzydziłem się słowem "marketing" (większość niby-szkół wyższych wypuszcza tabuny ludzi sądzących, że są specjalistami w dziedzinie marketingu, brrrrrr...), jestem wyjątkowo wyczulony na wszelkiej maści idiotyczne pomysły tak zwanych marketingowców. No i cóż: GM nie ustrzegł się takiego pomysłu. Jedni nazywają to odwagą, inni brakiem rozsądku, w każdym razie żeby auta produkowane przez Daewoo (obojętnie pod czyją egidą: jest to Daewoo i koniec!) nazwać Chevrolet'ami trzeba mieć co najmniej specyficzne poczucie humoru... Już chyba mniej rażącym zabiegiem byłoby nazwanie tych aut GMB - General Motors Brand, czy coś w tym stylu. Z pewnością mniej komicznie by to wyglądało...
Dobrze, ale na bok śmiesznostki wymyślane przez dziwnych marketingowców: przyjrzyjmy się nieco pracy inżynierów.
Pan, który udzielał mi informacji na temat aut Chevrolet-Daewoo był bardzo uprzejmy i chętny do współpracy. Na początku wprawdzie - pouczony zapewne podczas szkoleń w GM - próbował podtrzymywać wersję, że to amerykańskie autka stoją w salonie, ale szybko doszliśmy do porozumienia i zaproponowałem przejście do oglądania samochodów. Podsumuję krótko: nie jeździłem, ale bliższy ogląd Evandy, Lacetti (w Niemczech sprzedawany jako... Nubira!) oraz Aveo pozwolił stwierdzić, że najprawdopodobniej są to solidniejsze produkty niż ich poprzednicy: z pewnością użyto do ich wykończenia lepszych materiałów i są ładniejsze.
Poza tym: Evanda (klasa Vectry), Lacetti (klasa Astry) oraz Aveo (klasa Corsy) mają jedną przewagę nad produktami Opla: kombinacja relatywnie niskiej ceny z trzyletnią gwarancją (limit do 100 000 km). Przykładem może być Lacetti, który zarysem sylwetki przypomina nieco Lanosa, a przy cenie około 51 000 zł może śmiało konkurować z Astrą II droższą o kilka tysięcy, że o nieco przesadnie drogiej Astrze III nie wspomnę. Aveo z pewnością zapewnia większą ilość miejsca wszystkim pasażerom niż Corsa, poza tym występuje także w wersji sedan. Evandy nie mogłem dokładnie obejrzeć, ponieważ była już sprzedana, więc nie można było otworzyć jej by wejść do środka. Jadnakże jeden minus Evandy widać już w danych auta: bagażnik ma zaledwie 450 l, co może dziwić biorąc pod uwagę zewnętrzne wymiary.
Podsumowując: Daewoo pod skrzydłami GM zaczęło produkować auta ładniejsze, lepiej wykończone, lepiej wyposażone, a ich solidność zweryfikuje życie. Mam nadzieję, że Lacetti pojawi się w wersji kombi, ponieważ hatchback jest na tyle ładny, że gdyby nie moje potrzeby (rodzinka), to na dzień dzisiejszy poważnie zastanawiałbym się nad zakupem tego autka... Nie żartuję!

2004-06-03 21:00
Mój skarb przejechał już 6 000 km!


I rozrząd cały! Mój szok pogłebia się: Niemcom udało się zrobić dobry rozrząd, ale to Polacy musieli go założyć prawidłowo, ponieważ poprzedni w Niemczech źle "się założył". ;)

2004-05-07 21:00
Mój skarb przejechał już 5 000 km!


I rozrząd cały! Ależ ten Opel zrobił postęp: poprzedni rozrząd wytrzymał tylko 575 km, a tu patrzcie Państwo: prawie 4 500 km bez awarii!
A tak serio: Panowie od Niedbały, co ja bez Was bym zrobił?...

2004-05-07 07:00
Wrażenia z prezentacji Astry III


Choroba nie trwała długo, ale wcześniej nie było czasu na pisanie. ;)
Astra III robi wrażenie i już. Jest to auto o solidnej konstrukcji, rewelacyjnym zawieszeniu, ładnie wykonanym wnętrzu i... no właśnie: cena! Cena jest wysoka, bo za wersję Essentia z silnikiem 1.4 (90 KM) Opel życzy sobie 58 500 zł. To bardzo dużo, a 4 poduszki ABS i ESP to nie wszystko... Nie ma na przykład klimatyzacji, za która musimy dopłacić.
Wersja testowa miała silnik 1.8 o mocy 125 KM i mimo tego, iż stosunkowo szybko auto rozpędziło się do 170 km/h, sprawiało wrażenie nieco ociężałego. Sądzę, że źle dobrane zostało przełożenie główne skrzyni biegów.
Jeżeli zdecydujecie się na zakup tego auta, zdecydowanie polecam ciemny lakier, ponieważ jasny (przynajmniej ten z prezentacji w salonie) powoduje, że auto jest nijakie. Mogłoby to zmienić pozostawienie listw bocznych w kolorze czarnym. Ale o gustach się nie dyskutuje: jeżeli komuś się to podoba - przepraszam. ;)
Wracając do zawieszenia: jest rewelacyjne. Auto trzyma się doskonale jezdni, nawet podczas szybkiej jazdy na zakrętach i nie próbuje za kierowcę zmieniać toru jazdy.
W wersji 5-drzwiowej zmniejszono w stosunku do II pojemność bagażnika o 20 litrów, aczkolwiek jest to wciąż o wiele więcej niż w przereklamowanej Corolli... No właśnie: jeździłem nową Corollą i twierdzę, że jest gorsza od Astry II pod wieloma względami, ale między Corollą i III jest już przepaść. Nie na darmo w Niemczech Astra III sprzedaje się niczym ciepłe bułki, a nawet taki Golf V ledwo przędzie. Jest nowa królowa klasy kompakt i koniec! Astra III.
Zdjęcia z prezentacji pojawią się w ciągu tygodnia.

2004-04-24 23:30
Byłem na prezentacji Astry III


Byłem, jeździłem, jestem chory - na razie nie jestem w stanie pisać... Jutro może coś sklecę.
Skąd ja tyle kasy wezmę?!

2004-04-22 07:10
"Porządny" serwis


Zastanawiacie się, o jakim serwisie będę pisał? Ha! Toyoty...
Jest taki jeden (właściwie dwa w jednym) serwis, co to najlepszy i w ogóle, a poza tym to "wcale nie ma roboty, bo Toyoty się nie psują". No i właśnie z tego lenistwa panowie w serwisie chyba zapomnieli, jak się naprawia auta. Hm, gostkowie zlekceważyli usterkę końcówki drążka kierowniczego w Lexus'ie i... kółko sie urwało. A takie te auta bezawaryjne, a takie dobre serwisy. No tak, nie zawsze ilość wiąże się z jakością. (Słyszane na własne uszy: właściciel Lexus'a skarżył się komuś, a ja byłem blisko...)

2004-04-20 00:22
Oficjalna prezentacja Astry III coraz bliżej


Mój skarb stoi w Suchym Lesie w Opel-Niedbała i leczy rany zadane przez jakiegoś neandertalczyka parkingowego (żaliłem się już poniżej...), a tymczasem blisko niego pojawi się moje kolejne marzenie: Astra III. Teraz 5-drzwiowy hatchback, jesienią kombi. Poczekam raczej do jesieni, ale ceny zwalają z nóg (szkodliwość zmian klimatycznych na niemieckich producentach aut widać doskonale...), więc chyba dozbieram na Vectrę. 2.2 DTR w zupełności wystarczy, choć bagażnik ma nieco mniej "ustawny" niż mój skarb. Wiem, bo dzięki zaradności robotników z Niemiec musiałem kilka dni jeździć taką Vectrą - pisałem już o awarii rozrządu. Ech, żebym tak musiał częściej... :>
Wielu spośród Was na gadu-gadu pyta mnie o kupno takiego, czy innego Opla. Spytajcie w najbliższym salonie Opla o Futura Leasing i "Przyjazne auto". W grudniu, w tym systemie nabyłem auto biorąc je w leasing konsumencki (dla osób fizycznych!) i odniosłem wiele korzyści. Warto spytać, ponieważ tanim kosztem i przy niewielu formalnościach (przy okresie do trzech lat) można stać się posiadaczem nowego auta z 2-letnią gwarancją mechaniczną zamiast Audika-prawie-nówki po lekkim spaleniu i minimalnym rozpłaszczeniu przez walec.... ;) Hm, tak chyba teraz projektują Toyoty. :>

2004-04-19 23:20
Nowości prasowe


Jeżeli ktoś ma jeszcze wątpliwości, że Opel projektuje złe auta zapraszam do następujących publikacji:

  • Auto Świat 17 z 19. kwietnia 2004 - str. 8 Czas na Zafirę - poza oczywistym autem jest tam kilka słów o Vectrze i nowym silniku 1.9 CDTi, a na stronie 13 znajdziecie cennik Astry III - szczerze mówiąc zwala z nóg...
  • Auto+ nr 4 kwiecień 2004 - str. 18 Klasa Astry? - sądzę, że tytuł jest jak najbardziej na miejscu; na str. 30 drugi w ostatnim czasie artykuł prasowy o Vectrze C Caravan 3.0 CDTI - osoby o słabym sercu namawiam do omijania str. 30-31... ;); na str. 13 Opel Tigra Twin Top - kabriolet roku 2004!
Jeżeli ktoś nabrał podejrzeń, że poziom wykonania aut Opla zaczął dorównywać poziomowi projektowania radzę zajrzeć... na niniejszą witrynę. Szybko stracicie to przekonanie, ale i tak Ople są najładniejsze...

2004-04-14 22:45
A łyżka na to: niemożliwe! (IV)


Mój skarb od dzisiaj ma przebieg przkraczający 4 000 km! I rozrząd cały! :)
A tak na serio: w piątek prawdopodobnie oddaję auto chłopakom z "Opel-Niedbała", ponieważ jakiś (-aś) młotek (torba) poorał (-ała) mi tylny zderzak i lampę wyjeżdżając z parkingu. Mam nadzieję, że jego (jej) auto będzie ulegać awariom mechanicznym każdego dnia i będzie odmawiać posłuszeństwa na środku każdej, zwłaszcza głębokiej kałuży. Ludzie! Macie OC, więc płaćcie za swoje grzechy, a raczej odpowiadajcie za nie. Nie każdy ma wykupione autocasco, a zwyżka składki z tytułu wypłaty odszkodowania za wyrządzone przez Was szkody z pewnością nie przewróci Waszych budżetów domowych. Podobno ponad 90% obywateli naszego kraju to katolicy. Na moje auto wjechał chyba jakiś zacietrzewiony ateista. Zero poczucia winy i odpowiedzialności.

2004-04-14 22:27
Wiele nowego w świecie...


Cieszę, że znowu tu jesteście: to znaczy, że szczęśliwie wróciliście z podróży świątecznych. To wspaniale!
Garść nowinek z prasy. Po pierwsze, jeżeli chcecie stać się właścicielami Astry II proponuję wziąć udział w konkursie Auto Świata As Bezpiecznej Jazdy. Wystarczy (he, he) wygrać konkurs i już jest Astra II.
Facetom - ponoć - śni się z reguły jedno. Co mnie się śni nieważne, ale z reguły śni mi się to przy, w lub obok takich aut, jak Vectra C, Astra III lub Astra II. Po przeczytaniu AŚ nr 16 z 13. kwietnia moje sny stały się bardziej zmysłowe: na stronie 30 jest Vectra C Caravan 3.0 CDTI... Hm, sny stają się nieco nerwowe... ;)
Śpię, póki mogę. Po 24. kwietnia może stać się to niemożliwe na pewien czas: oficjalna premiera Astry III w Polsce! Cóż, o tym, że Astra II bije na głowę wiele aut wiem od dawna, lecz teraz nawet przechwalony Golf, w dodatku dzięki wersji V, poległ. Pobiła go Astra III. Jako niewielki przykład niech posłużą spotykane w prasie oceny i porównania chocby zawieszenia Astry III i Golfa V. Dumny Golf V z - rzekomo - zaawansowanym tylnym zawieszeniem dosłownie leży wobec możliwości Astry III. Zapewne między innymi dlatego Astra III sprzedaje się lepiej niż G V. Tylko, żeby fabryki Opla produkowały dokładnie tak dobrze, jak projektanci projektują... Jest szansa na spełnienie się tego marzenia. Nowa Corsa zbiera pochwały serwisantów za stosunkowo małą awaryjność, podobnie rzecz się ma z Vectrą C mimo jej zaawansowania technicznego i "napakowania" elektroniką. Auto Moto z 31. marca, strona 20 i wszystko jasne: Astra III królową kompaktów. Polecam ten artykuł. Na szczęście nie ma w nim porównania z Corollą, na szczęście dla Corolli...

2004-04-10 23:45
Wesołego Alleluja!


Znowu mamy święta! Życzę Wam miło spędzonego czasu w gronie rodziny. Przede wszystkim jednak proszę o bezpieczną jazdę! Jeżeli spóźnicie się 5 minut, najwyżej wysłuchacie krótkiej formułki "Znowu...". Najważniejsze, że będziecie mogli zobaczyć rodzinę, a nie furgon z napisem "R"...
Dojedźcie i wróćcie bezpiecznie. Jak zwykle oczywiście. NAJLEPSZEGO!

2004-03-24 23:59
Lista pojazdów - sondaż TOP GEAR


Mała próbka polecanego przeze mnie TOP GEAR: chłopaki przeprowadzili ankietę wśród użytkowników różnych aut, pytając o zadowolenie z posiadanego cuda. Ciekawy wynik! Wcale nie z powodu Opla, czy Vauxhall'a, jak nazywają go Wyspiarze...
Wyniki ankiety tutaj



2004-03-24 23:51
Inne wieści ze świata motoryzacji


Nadrabiania zaległości ciąg dalszy: polecam TVN Turbo, a zwłaszcza nadawany przez ten kanał TOP GEAR. Boki można zerwać, a ile ciekawego się o autach dowiedzieć można!
Poza tym polecam numer 12. i 13. Auto Świata i dwuczęściowy artykuł o samochodach kombi klasy średniej z silnikami Diesla. Opel naprawdę potrafi robić dobre auta (Vectra C). A jakie ładne! No i macie tu kolejny dowód na to, że Toyota... dobra, dobra, już dosyć kwasu. ;)



2004-03-24 23:41
Astra III nadchodzi!


Polecam artykuł na temat Astry III w Auto Świecie nr 12. z 15. marca bieżącego roku. Wiecie, jak się sprzedaje Golf V na rynku niemieckim? Ponoć tak, jak na to zasługuje - kiepsko. Nieciekawe, wręcz nudne auto o bajecznie drogim wyposażeniu dodatkowym, w skład którego wchodzi między innymi dodatkowa para drzwi (sic!). W Oplu się to nazywa nadwozie pięciodrzwiowe ;).
Ale, ale: wyżej wspomniany artykuł nosi tytuł Nowy lider w klasie? Stawiam 10:1, że Astra III w najbliższych latach będzie zajmowała pierwsze miejsce wśród kompaktów. Wystarczy spojrzeć na wyposażenie: taka Corolla (tfu!) na dźwięk IDS Plus zmarszczyłaby pewnie maskę ze zdziwienia. No tak, ale to tylko po japońsku rozumie... ;)
Nie wiem jak Wam szanowni Czytelnicy, ale mnie "III" się po prostu podoba. A kombi jakie ładne będzie, uhu hu... Zapowiada się ciekawie, oj bardzo ciekawie.
Na koniec jeszcze jedna uwaga: czy ktoś zauważył, że Astra II nie została poddana żadnemu face lifting'owi? Po prostu nie było czego poprawiać, a obecny model Corolli (tfu!) już przeszedł jakieś modyfikacje... O porzednim z żabimi reflektorami nie wspomnę. Potem pisali w folderach, że teraz zmienili reflektory, dzięki czemu Corolla wygląda na inteligentną............. Tylko, że w poprzedniej nie kombinowali z jakimś VVTi, które diabli wiedzą, co miało dać: poprzedni silnik 1.6 bez tego wynalazku był o niebo żwawszy. Jechałem jedną i drugą, więc wiem!
Co ja się uczepiłem tej Toyoty? Ano nie lubię i nie podoba mi się. De gustibus non est disputandum!



2004-03-24 23:23
Niemiecka solidność story - szczypta zadumy


Hm, jestem zadowolony, że mam nowe autko. Bardzo zadowolony. Niemieckie, ładne, srebrne, wyprodukowane w Eisenach. Po kilkuset kilometrach rozleciał się rozrząd, reflektory zostały wymienione, bo strasznie parowały, klapa bagażnika była dwa razy prostowana, dźwignia biegów haczy, jak marzenie, silnik na niskich biegach szarpie. Co ja widzę w tych Oplach? Nie wiem, podobają mi się. Moja Astra II VAN jest ładniejsza od Corolli (tfu!). Jest żwawsza i ma lepsze zawieszenie. Po złożeniu oparcia tylnej kanapy mam do dyspozycji 1 500 litrów (!) przestrzeni bagażowej, czyli dokładnie tyle ile w nowej Avensis kombi(tfu!). A, tylna klapa (pewnie wewnętrzna obudowa) zaczęła trzeszczeć. Podobno jest to do usunięcia. Gdyby nie znakomity serwis już dzisiaj zastanawiałbym się co robić: żyletka, giełda czy Xanax... Ale są chłopaki, na których mogę polegać i tylko to mnie pociesza, podnosi na duchu... Całe szczęście, że Suchy Las jest tak blisko Piły...
A GM Poland ostatnio wpadł na genialny pomysł: nie będziemy już w ramach gwarancji wymieniać parujących reflektorów, przecież w każdym reflektorze jest tyle dziurek, więc ma prawo parować. Wow! W GM Poland zatrudnili chyba fizyka z doktoratem...
Uroda to nie wszystko? Dla mnie tak. Przynajmniej jeżeli o samochodach rzecz. Dobrze, że mam ten znakomity serwis. Tam nawet pomarudzić można i pocieszą. Ba, nawet czasem coś naprawią! I od razu lepiej wtedy się czuję.
Gdyby nie ta cholerna bezawaryjność, to Toyota (tfu!) nie jest warta nawet tych buńczucznych reklam.
Zerknijcie sobie pod ten adres: GE Frankona Re Product recalls data base: Motor Vehicles. Cóż to za zwierz? Ano, nie zagłębiając sie zbyt mocno, jest to strona firmy z branży ubezpieczeniowej. Na niej są prezentowane tak zwane Product recalls. Najogólniej rzecz ujmując, znajdziecie tu informacje o akcjach serwisowych firm motoryzacyjnych. Oczywiście GM i Opel zajmują tu poczesne miejsce, ale jest też ""bezawaryjna" Toyota! Lexus!! Zachęcam do lektury, tym bardziej, że znaleźć tam można również informacje o Product recalls z innych branż. Life is brutal and full of zasadzkas!.
Dobranoc Państwu (jak mawiał w "Bajce dla dorosłych" genialny Jan Kobuszewski)



2004-03-24 22:23
Się zaległości narobiło...


Pewien czas temu wdałem się w odświeżającą polemikę z Kolegą z Sieci, który służbowo porusza się po kraju Skodą Fabią, a rodzinie pomógł wybrać nową Astrę II. List Kolegi dzisiaj umieszczam w dziale "Listy i pytania". Zachęcam do lektury tym bardziej, że w przeciwieństwie do autora niniejszej strony, Kolega nie jest zaślepionym miłośnikiem Opla i nawet widzi wady Astry II. Serce moje krwawi, ale nie lubię być tendencyjny, więc z przyjemnością prezentuję Wam ten list prezentujący trzeźwe spojrzenie na sprawę. List datowany jest na 21. stycznia bieżącego roku, z czego wynika, jak duże mam zaległości. Lepiej późno niż wcale...

2004-03-12 19:00
A łyżka na to: niemożliwe! (III)


Dzisiaj mojemu nowemu skarbowi stuknęły 3 000 km! I rozrząd jest nadal - odpukać - cały! Powolutku odzyskuję wiarę w Ople... ;)

2004-02-17 19:00
A łyżka na to: niemożliwe! (II)


Dzisiaj mojemu nowemu skarbowi stuknęły 2 000 km! I rozrząd jest nadal - odpukać - cały. Rzeczywiście, solidne te Ople... ;)

2004-01-10 19:00
A łyżka na to: niemożliwe!


Dzisiaj mojemu nowemu skarbowi stuknęło 1 000 km! I rozrząd jest nadal - odpukać - cały. Solidne te Ople... ;)



2003-12-25 11:40
NACZELNA ZASADA


Jeżeli byliście tacy nierozważni, jak autor niniejszej witryny i zakochaliście się w Oplach radzę korzystać tylko i wyłącznie z serwisów, które mają doskonałą i zweryfikowaną opinię wśród użytkowników Opli. Za serwis u Niedbały ręczę, jednakże w swojej okolicy sami musicie szukać dobrych serwisów. W przypadku nowszych Opli (zwłaszcza produkowanych po 1995 roku) stanowczo odradzam naprawy "u pana Franka"! Z całym szacunkiem dla wszystkich "niefirmowych" warsztatów samochodywch, ale tak nierówne jakościowo wyroby, jakimi są Ople muszą być obsługiwane przez doświadczony i dobrze wyposażony personel. Przy czym sądzę, że "pan Franek" i tak lepiej produkowałby auta niż to zdarza się Oplowi...
Wstyd Panowie z Rüsselsheim: obojętnie gdzie produkujecie auta, macie w nosie odpowiedni dobór i kontrolę części od kooperantów! Może wyślijcie ludzi na szkolenia do Toyoty (fuj!) lub Nissana... Oni też produkują w Europie, a bezawaryjność i bezusterkowość ich aut jest tak samo legendarna, jak Wasze wpadki. Niemiecka jakość i solidność - przynajmniej w produkcji aut - to zjawisko rzadkie, niczym zorza polarna w Afryce... Wstyd i hańba!



2003-12-25 10:14
SKANDAL!


No i mam za swoje... Przy przebiegu 575 km w mojej Astrze pękło koło napędzające pasek rozrządu! To jest ta, tak zwana niemiecka jakość. Jak już pisałem na podstronie "Wady, usterki" niemiecka solidność przeszła do historii. Ba! Do prehistorii, chociaż kto wie, czy nasi przodkowie nie przesadzali z tymi zachwytami na temat niemieckiej solidności, jakości i innych ordnungów... Panowie Niemcy: robicie BADZIEWNE samochody. Wprawdzie Ople są moim skromnym zdaniem najładniejsze, jednak większość niemieckich aut to pod względem jakości BADZIEWIE!
Bogu dziękować tylko za to, że gwarnacja teraz jest dwuletnia. Niemcy chyba się sami zachłysnęli z powodu samozadowolenia: Ople jak zwykle mają problemy z rozrządem (pisałem o tym już), czego musiałem znowu doświadczyć.
Nie tylko Opel "przegina". Taki Volkswagen dokonał przegięcia wszechczasów: VW Golf V z silnikiem 1.4 (75 KM!!) kosztuje ponoć... 57 000 zł!!! O przykładzie "zadowolenia" z aut marki VW poczytajcie sobie w liście zamieszczonym 22. grudnia 2003 roku. Czy Wam kochani Niemcy zmiany klimatyczne zaszkodziły?!
Hm, zastanawiam się czy w poniedziałek dzwonić do GM Poland. Podczas walki z poprzednim autem i - co najgorsze - z jednym z serwisów nasłuchałem się od niejakiego Marcina X. z GM PL takich rzeczy, że wstydziłbym się za takiego pracownika prowadząc szalety miejskie, a co dopiero zatrudniając go w polskim oddziale światowego potentata w produkcji samochodów...
Miarka się przebrała śmieszna firmo! Jeszcze w tym roku dorwę skaner i zaczynam zamieszczać ówczesną korespondencję z GM PL. Przekonacie się: Monty Python leży! A na deser zamieszczę opinię pilskich "rzeczoznawców" na temat mojego poprzedniego auta po przebiegu nieco ponad 17 000 km... Właściwie chaciałem dać już sobie spokój z jednymi i z drugimi pajacami, ale sorry panowie: zbyt dużo liczycie sobie za swoje samochody (jedni), a wasza niewiedza i niekompetencja zbyt dużo mnie kosztowała (drudzy) pieniędzy, czasu i nerwów!
Niedługo przekonacie się, jak pracują Opel oraz GM Poland i jak "kompetentni" potrafią być niektórzy rzeczoznawcy.
Koniec z tolerancją dla głupoty, niekompetencji i kabotyństwa. Ja wam pokażę!
Proponuję wytwarzanie Opli przenieść do Suchego Lasu: zapewne produkcja by nieco spadła, ale jakość dzięki takim ludziom, jak Rafał Czajka, Arek Pieczyński i wielu innych pracujących z nimi, byłaby wyższa niz w jakiejś Toyocie (fuj!) czy Rolls Royce'ach...



2003-12-22 16:50
Nowość!


W dziale listów zamieściłem kapitalną historię opisaną przez długoletniego użytkownika aut marki Opel. Zajmująca lektura na świąteczne dni, a przy okazji miód na serce wszystkich właścicieli Opli. Mogę dodać tylko do tej historii tyle, że jeżdżę juz trzecim Oplem i nie zamierzam postępować zgodnie z zasadą "do trzech razy sztuka"... Wierzę w Opla, a jego samochody są bardzo dobre i na dodatek najładniejsze. Koniec dyskusji. Teraz proszę przejść do działu listów i czytać: WARTO!



2003-12-16 22:56
Zapraszam na FORUM!


Forum też leżało odłogiem dłuższy czas, ale zaczyna pomalutku się ruszać. Z pewnością sensacją jest zarejestrowanie się na nim kolegi ukrywającego się pod ksywką Njoy! Jego porady będą wyznaczały najwyższy poziom tego Forum. Jeżeli będzie twierdził, że żółte jest zielone... czy jakoś tak - znowu coś kręcę... ;)
Polecam! Eksploatować człowieka ile się da - z korzyścią dla Niego i dla Was!



2003-12-10 22:05
Dział listów is coming back


Dawno do tego działu nie wrzucałem niczego nowego, więc właśnie zaczynam. Jest to - niestety - kolejny list niezadowolonego (delikatnie rzecz ująłem) użytkownika Astry II... Mam nadzieję, że nasz kolega "po kierownicy" zakończy swoje cierpienia w niedługim czasie oraz że jego przypadek pozostanie odosobniony...



2003-12-09 20:30
Mam, mam! Nigdzie się bez niej nie ruszam!


Dzisiaj o godzinie 17:55 dosiadłem nowego auta. Wrażenia? Opel zrobił postęp w ciągu 5 lat. Silnik żwawszy, mimo że niby taki sam, jak w poprzednim autku i jest na dodatek bardziej cichy. W zawieszeniu też chyba coś się zmieniło, ponieważ katowałem je dzisiaj na pewnej "ścieżce zdrowia" w Pile i jest po prostu rewelacyjnie. I nie chodzi o to, że jest to nowe auto: po prostu jest lepiej wykonane!
Przy tej okazji serdeczne dzięki wszystkim, którzy męczyli się z moim nowym autkiem i ze mną ;). Mam na myśli Panią Magdę Chełmińską z Działu Sprzedaży salonu Opel Niedbała, Pana Rafała Czajkę - Szefa Serwisu, Pana Arka Pieczyńskiego - jego zastępcę oraz Panią Justynę Bossy z Futura Leasing w Poznaniu. Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam!
Spełniły się moje dwa marzenia. Pierwsze: kupić nowe auto, drugie: kupić je u Niedbały. Dlaczego tak? Skoro pytacie oznacza to, że nie byliście w Suchym Lesie w Oplu... ;)



2003-11-29 19:14
Moje kochane autko sprzedane


Po pięciu latach, dwóch miesiącach i czternastu godzinach posiadania oraz po 97.423 kilometrach jeżdżenia sprzedałem swoje kochane autko.
Łezka w oku się kręci, ale na horyzoncie nowa Astra II kombi N'Joy 1.6 16V. Nasza Jagódka już mówi, że będziemy mieli "kobi". ;)
Dzięki uprzejmości i przychylności Rafała Czajki jeżdżę teraz Merivą 1.8 i czekam na przesłanie przez GM dokumentów mojego nowego auta. Meriva jest bardzo przyjemnym w prowadzeniu autkiem i wydaje mi się, że szczególnie spodoba się kobietom. Sporo schowków, pomysłowo urządzony bagażnik i ciekawie urządzone wnętrze. Do tego klimatyzacja oraz radioodtwarzacz CD i można pomykać nawet na dłuższych trasach. Jednakże Astra II lepiej "trzyma" się drogi. Odrobinę, ale zawsze lepiej... Na dodatek cena jest nieco za wysoka i to może decydować o wyborze Astry II zamiast Merivy. Rzecz gustu, kalkulacji i upodobań. Najprościej będzie pojechać do salonu Opel Niedbała i poprosić o jazdę próbną Merivą i Astrą II.
Jak zwykle polecam odwiedzanie salonu i serwisu Opel Niedbała w Suchym Lesie.



2003-11-21 23:45
Autor kupuje nowe auto


Oczywiście marzeniem jest Vectra GTS tak, jak kiedyś była Astra G, więc i to marzenie kiedyś się spełni.
Przedstawię Wam kolejny dowód na poparcie mojego twierdzenia, że do Opel Niedbała warto jeździć:
15. listopada biedny Rafał Czajka wsadził nas do Primery kombi z komisu, cierpiał niespodziewane hamowanie i inne gwałtowne manewry. Wysłuchał uwag na temat auta - ja już bym nie wytrzymał - po czym postawił kawę. No i niedaleko poczekalni dla klientów zaczęła do nas mrugać Astra G N'Joy, ale w wersji 1.4 16V. Słaby ten silniczek, jak dla mnie, a tym bardziej, że klima jeszcze odrobinę go osłabia. Znów biedny facet cierpliwie wysłuchał mnóstwa uwag... 19. listopada po wielu telefonicznych rozmowach z Panią Magdaleną z działu sprzedaży pojechałem dogadywać transakcję, ale wciąż się upierałem przy 1.6 16V... Obdzwonili całą Polskę, bo wredny klient chce srebrne auto o nadwoziu hatchback w wersji N'Joy z silnikiem 1.6 16V... No i po kolejnej porcji marudzenia dostałem za swoje: pokazali mi srebrną N'Joy-kę 1.6 16V kombi, zaproponowali system, tzw. PRZYJAZNE AUTO, dzięki któremu otrzymałem 9% rabatu (!!) Dla mnie bajka! Wracam do domu, a tu coś się "przewróciło" i 20. listopada dzwonię, że sorry, ale nie mogę sobie pozwolić na kupno auta... Klient do oprawienia w gablotce pod tytułem "Tych klientów nie obsługujemy"...
Ale cóż: jak być wrednym, to na całego... W przyszłym tygodniu biorę autko, bo jednak da się sfinansować ten zakup, a okazja jest niesamowita.
Chyba odbierać auto pojadę pod osłoną nocy, by uniknąć oberwania czymś ciężkim - nawet bym się nie zdziwił...
Autko sobie tak wygląda:



2003-11-17 07:55
Skydd - Karburatorskydd


Brzmi, jak "Bond, James Bond"? To dobrze, ponieważ działa podobnie. ;)
Preparat, którego nazwę wyżej wymieniłem poprawia spalanie mieszanki paliwowej, powoduje, że silnik pracuje spokojniej etc. I to nie jest jakiś bluff marketingowy, to działa. Koszt opakowania zawierającego 0,5 litra płynnego preparatu to około 8-10 zł (jeżeli macie u Niedbały kartę stałego klienta to 8 z groszami...).
Podobnie, jak w przypadku leków przed zastosowaniem proszę przeczytać ulotkę informacyjną i/lub zapytać odpowiedniego mechanika. ;)
Dla mnie kalkulacja jest prosta: przy tankowaniu 40-45 litrów (jedno opakowanie Skydd'a stosuje sie na 50 litrów benzyny) koszt jest niższy niż Shell V-Power (nawet o liczbie oktanowej 95), czyli - w Pile - rzędu 12 zł (tyle więcej zapłaciłem za V-Power), natomiast efekt jest zdecydowanie lepszy. Dodam, że Skydd'a stosujemy co drugie tankowanie, co dodatkowo obniża koszt "usprawniania" pracy silnika. Stosuję i od pierwszych dni jestem bardzo zadowolony. Polecam, ale nie moge ręczyć dobrego efektu, jakkolwiek wydaje mi się niemożliwym, żeby dobry efekt nie wystąpił!
Nietrudno się zapewne domyslić, że Skydd został mi polecony przez kolegów Arka Pieczyńskiego i Rafała Czajkę. Jak zwykle dobrze mi doradzili.



2003-11-15 15:55
Kilka słów o Opel Niedbała


Właściciel - wiadomo, ma na imię Marek. Ma świetny salon, serwis i przede wszystkim świetnych ludzi.
Szef serwisu Rafał Czajka - znam go od czasu, kiedy jeszcze Astrę leczyłem u Szpota. Jeżeli Rafał mówi, że w samochodzie czarne jest białe to tak jest! Praktyk o ogromnej wiedzy i świetnym podejściu do klientów oraz ich samochodów!
Arkadiusz Pieczyński jest zastępcą Rafała Czajki. Kolega Arek jest z doświadczenia znakomitym elektrykiem. A spokojem potrafi zabić! Ja do spokojnych nie należę, ale jeżeli Arek Pieczyński mówi, że białe jest czarne to tak jest!
Trochę namieszałem z tą bielą i czernią? He, he. ;)
O cudach, których dokonywali Rafał i Arek słyszałem - ba! - widziałem takich cudów wiele!



2003-11-15 15:30
Byłem dzisiaj u Niedbały (Opel Niedbała Suchy Las)


Byłem dzisiaj z małżonką w Suchym Lesie kupić auto: mają trzyletniego Nissana Primera, ale... Szef serwisu Rafał Czajka zaprezentował nam Nissana, a następnie pokazał nową Astrę N'JOY i mamy "popsuty" weekend. Astrę przecież znamy, jak żadne auto. Wprawdzie nowa Astra jest droższa niż trzyletni "napasiony" Nissan, ale nowe auto jest...nowe!



2003-10-31 08:40
Podróże na groby bliskich


Garść sposobów na bezpieczne dotarcie do celu podałem poniżej, ale pamietajcie również o słuchaniu stacji radiowych nadających w tym okresie komunikaty dotyczące stanu dróg i informacje o ruchu drogowym. Czasem jedna uzyskana w ten sposób informacja może skrócić postój w korku, czy wręcz uniknięcie go.
Do zobaczenia w poniedziałek, WSZYSCY!!



2003-10-30 23:15
UWAGA! Wzmożony ruch na drogach!


To bardzo brzydki dowcip, ale pamiętajcie: róbcie wszystko, żeby 1. listopada nie stał się Waszym świętem...
Po pierwsze: opony zimowe już powinniście założyć w swoich autach wszyscy bez wyjątków! Temperatury oraz śliska nawierzchnia dróg już od parunastu dni wymagają tego od rozsądnych kierowców. I proszę nie wstawiać gadek o "niemaniu" pieniędzy etc.! Kupując samochód należy być świadomym tego, jakie pociąga to za sobą konsekwencje. Kropka!
Po drugie: ostrożność, ostrożność i jeszcze raz ostrożność. A do tego zasada ograniczonego zaufania na drodze. Kropka!
Po trzecie: uwaga na pieszych, rowerzystów i nietrzeźwych uczestników ruchu. Wprawdzie członkowie pierwszych dwóch kategorii to też pełnoprawni uczestnicy ruchu, ale niezwykle często zachowują się niczym samobójcy.
Jadąc w kolumnie kilkudziesięciu samochodów (niektórzy nazywają to korkiem lub wzmożonym ruchem na drodze) należy się zastanowić, co da nam wyprzedzenie trzech aut z narażeniem cudzego i swojego życia? To nic, że jedziemy wypasionym polonezem, a przed nami wlecze się maluch. W takich warunkach zyskamy tylko zwiększone ryzyko utraty zdrowia lub życia i zwiększone zużycie paliwa. Więcej oleju w głowach!
Szerokiej drogi i życzę Wam, żebyście dotarli na cmentarze jako odwiedzający bliskich!



2003-09-28 15:08
Moja Astra II ma pięć latek!


Smarkula to to nie jest, jest wręcz pełnoletnia! Żałuję, że w 1998 roku nie mogłem jej kupić w salonie Opel Niedbała, z pewnością nie miałbym tylu problemów w pierwszym roku użytkowania... Teraz, mimo upływu pięciu lat, po każdej wizycie u Niedbały czuję, że auto jest ledwo draśnięte zębem czasu. Przy tej okazji ponownie gorąco zachęcam do składania wizyt w salonie i serwisie Opel Niedbała w Suchym Lesie koło Poznania (trasa Poznań-Piła). Jest tam wielu niesamowitych gości, dzięki którym poczujecie, że ktoś opiekuje się Waszym autem, a nie wyciaga kasę.
I jeszcze jedno: ta strona nie jest sponsorowana przez Opel Niedbała! Przynajmniej na razie ;). Zachęcam do odwiedzania tej firmy, bo wiem jak tam traktują ludzi i ich samochody.



2003-09-27 16:08
Astra III is coming...


Astra III zbliża się wielkimi krokami. Opel znów organizuje nam powtórkę z rozrywki i przenosi Astrę II do Gliwic. Początkowo będzie tylko montowana w tym zakładzie, następnie zostanie tam podjęta produkcja. Największe zamieszanie powstanie w wyniku nazwania gliwickiej Astry II mianem Classic. Nie byłoby lepiej: Astra I, Astra II i Astra III? Dział public relations znowu przekombinował... Jak wyglądać będzie Astra III? Każda gazeta motoryzacyjna pokazywała ją minimum raz. Jednak opinii głoszących, że Astra III całkowicie zrywa ze stylistyką Astry II absolutnie nie podzielam! Proszę spojrzeć na linię boczną: Obrys drzwi nie pozwala sie pomylić: to jest jakaś Astra!
Od kiedy produkcja? Na wiosnę 2004 roku. Kolejna powtórka z rozrywki: Golf IV był produkowany od jesieni 1997, a Astra II od wiosny 1998; Golf V - od jesieni 2003, a Astra III - od wiosny 2004.
Ciekawe, czy Opel pod wodzą nowego prezesa uniknie błędów popełnionych w początkach produkcji Astry II... Z Vectrą C (III) podobno nie jest najgorzej, z Corsą C również początek nie był najgorszy: jest nadzieja na dobre auto od pierwszych miesięcy produkcji. Trzymamy kciuki!



2003-09-17 11:36
Strona w przebudowie


Od czegoś trzeba zacząć, więc ożywianie strony zaczynam od zmiany design'u. Jak widać nie są to wielkie zmiany - raczej poważne korekty. Proszę o ewentualne komentarze, za które będę wdzięczny!



2003-09-17 11:30
Koniec stagnacji!


Cóż mogę obiecać tym, którzy zaglądając tu znudzili się oglądaniem od kilku miesięcy strony pozbawionej jakichkolwiek zmian? Mam obecnie o wiele lepszy dostęp do sieci Internet, więc poza brakiem czasu nie będzie przeszkód w aktualizowaniu treści strony.



In the beginning...
Many years ago...


Kto nie jeździł ten nie wie: w swojej klasie Astra II (według nomenklatury Opla: Astra G) jest jednym z najlepszych aut. Gorzej - niestety - wygląda sprawa z serwisem i podejściem GM Poland do klientów (znam to z własnego doświadczenia)... Znajdziecie w tym miejscu kącik wymiany porad i doświadczeń dotyczących użytkowania samochodu Opel Astra II.

APEL DO ROZSĄDNYCH KIEROWCÓW: jeżdżąc z włączonymi światłami jesteście widoczni o wiele lepiej niż bez świateł!! Nie bądźcie bezmyślni - to, że przepisy pozwalają jeździć w dzień bez świateł nie oznacza, iż nakazują to!

Sponsor główny strony

KADAN sc Piła

Firma ta udostępnia mi bezpłatnie miejsce na swoim serwerze. Zapraszam do odwiedzenia strony
www.kadan.pl


12. sierpnia 2001 roku o godzinie 1532 urodziła nam się trzecia pasażerka do Astry II!!! Mała Jagoda Maria Pachowicz.
Po przyjściu na świat kobietka ważyła 3,745 kg i mierzyła 58 cm!
(fotki Jagódki tutaj)


10. lipca 2004 roku
Zjazd Rodziny Pachowiczów

(Album zdjęć)


Strona optymalizowana dla
IE 6.0@1024x768
Tworząc stronę garściami korzystam z "Kursu języka HTML" Pawła Wimmera
Tę stronę


Marcina Maszczyńskiego

Materiały zamieszczone na niniejszej witrynie
można wykorzystywać tylko i wyłącznie
za zgodą autora wyrażoną na piśmie.
Wszystkie nazwy zastrzeżone przez ich właścicieli zostały na niniejszej witrynie użyte tylko
i wyłącznie w celach informacyjnych oraz są własnością odpowiednich podmiotów.